Themabewertung:
  • 0 Bewertung(en) - 0 im Durchschnitt
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Adam Mickiewicz: Sonety Odeskie 21
#1
Polen 
Adam Mickiewicz
1798 – 1855 Polen/Litauen


Sonety Odeskie

XXI - DANAIDY

Płci piękna! gdzie wiek złoty, gdy za polne kwiaty,
Za haftowane kłosem majowe sukienki,
Kupowano panieńskie serduszka i wdzięki,
Gdy do lubej gołębia posyłano w swaty?

Dzisiaj wieki są tańsze, a droższe zapłaty.
Ta, której złoto daję, prosi o piosenki;
Ta, której serce daję, żądała mej ręki;
Ta, którą opiewałem, pyta, czym bogaty.

Danaidy! rzucałem w bezdeń waszej chęci
Dary, pieśni i we łzach roztopioną duszę;
Dziś z hojnego jam skąpy, z czułego szyderca.

A choć mię dotąd jeszcze nadobna twarz nęci,
Choć jeszcze was opiewać i obdarzać muszę,
Lecz dawniej wszystko dałbym, dziś wszystko - prócz serca.


XXI. – Den Danaiden

Längst vergangen sind die goldenen Epochen,
als man mit Blüten, wie sie bunt der Mai gestickt,
der jungen Mädchen Herz gewann und sie bestrickt,
ein Gruß, von Tauben überbracht ein Herz schnell pochen

macht. Doch heut: Die Zeit ist billig, ungebrochen
teuer ist der Preis; hab ich mich angeschickt
ein Lied zu singen will sie meine Hand. Es blickt
die andre nur aufs Geld, hab ich mich ihr versprochen...

Ihr Danaiden, eurer Lust galt meine Kunst.
Ich sang euch, daß die Lieder jede Seele rühren,
Aber meine Tugend wurde Geiz, mein Hoffen

Spott. Und zeigt mit heute eine ihre Gunst,
so sing’ ich sie für euch, weil sie nur euch gebühren.
Ich geb ihr alles, nur: Mein Herz ist nicht mehr offen.

.
Der Anspruch ihn auszudrücken, schärft auch den Eindruck.
Zitieren


Gehe zu:


Benutzer, die gerade dieses Thema anschauen: 1 Gast/Gäste